Przejdź do treści

16.09.2026 · 4 min czytania

Projekt, na który mieliśmy trzy miesiące

Trzech programistów, trzy miesiące pracy i panel ekspertów PrestaShop. Wracam do tego projektu, żeby pokazać, jak zbudowałbym go dziś z pomocą AI i skąd bierze się różnica w czasie…

Panel ekspertów PrestaShop – trzy miesiące pracy trzech programistów

Kiedy pracowałem nad panelem ekspertów PrestaShop, mieliśmy na realizację trzy miesiące. W projekcie uczestniczyło trzech programistów, a praca trwała do ostatniego dnia. Dziś, patrząc na ten sam zakres i narzędzia, z których korzystam, szacuję, że wykonałbym go sam w miesiąc.

Wracam do tego projektu, bo dobrze pokazuje, jak zmieniła się moja praca. Znam jego zakres i pamiętam, na co poświęcaliśmy czas. Mogę więc porównać konkretne zadania z tym, jak podszedłbym do nich teraz.

Prosty katalog, sporo pracy pod spodem

Panel ekspertów PrestaShop to katalog certyfikowanych agencji. Właściciel sklepu przegląda ich profile, sprawdza specjalizacje i referencje, a następnie kontaktuje się z wybranym wykonawcą. Agencje zarządzają swoimi profilami i dbają o to, jak prezentują się na tle konkurencji.

Z perspektywy odwiedzającego zasada działania jest prosta. Przy budowie trzeba jednak zadbać o każdy etap: wprowadzanie danych, ich sprawdzanie, wyszukiwanie i prezentację wyników. Filtr wybrany na stronie musi odpowiadać parametrom w adresie i zapytaniu do bazy. Formularz powinien przyjąć poprawne dane i wychwycić błędne. Wszystko musi działać w różnych wersjach językowych.

Do tego dochodzi panel administracyjny. Użytkownik katalogu go nie widzi, ale jego wykonanie zajmowało tyle pracy co część publiczna. Właśnie takie zadania wypełniały nam kolejne tygodnie: potrzebne, często powtarzalne, a każde wymagające napisania i sprawdzenia kodu.

Trzy osoby oznaczały także czas na współpracę

Podział zadań pozwalał pracować równolegle, ale wymagał codziennych ustaleń. Czekaliśmy na przegląd kodu, uzgadnialiśmy rozwiązania i scalaliśmy zmiany, które powstawały w różnych częściach aplikacji. W harmonogramie ta współpraca wyglądała skromniej niż później w praktyce.

Dlatego trzy miesiące pracy trzech osób to znacznie więcej niż samo pisanie funkcji. W tym czasie mieściło się również wszystko, co było potrzebne, żeby z osobnych fragmentów powstała jedna działająca aplikacja.

Jak wyglądałaby ta praca dzisiaj

Przez ostatnie miesiące przygotowałem sobie zestaw narzędzi opartych na modelach językowych. Powierzam im dużą część powtarzalnej pracy programistycznej. Przy takim katalogu zacząłbym od opisania struktury danych i zasad działania, a następnie na tej podstawie tworzył szkielet aplikacji, migracje i panel administracyjny.

To zadania, przy których dziś myślę o dniach zamiast tygodni. Podobnie jest z formularzami, walidacją i wersjami językowymi: wspólny opis pozwala wygenerować powiązane fragmenty, które wcześniej trzeba było pisać osobno. Moja praca polega wtedy na sprawdzeniu, czy wynik odpowiada założeniom. Szczególnej uwagi wymagają miejsca, w których rozwiązanie odbiega od typowego schematu.

Zmieniło się też miejsce testów w całym procesie. Wcześniej zostawały na koniec, o ile wystarczyło czasu, a rzadko wystarczało. Teraz powstają razem z kodem. Do przeglądu mogę przejść od razu, bez oczekiwania na zakończenie zadania przez drugiego programistę.

Stąd mój szacunek: miesiąc samodzielnej pracy zamiast dziewięciu osobomiesięcy. Znaczna część tamtego wysiłku przypadała na czynności, które obecnie wykonują narzędzia. Przy pracy w pojedynkę odpada również czas potrzebny na koordynację trzech osób.

Co uwzględniam w tym miesiącu

Nadal musiałbym porozmawiać z ludźmi, którzy będą korzystać z panelu. Ustalić zawartość profilu agencji, uprawnienia do edycji i sposób wyszukiwania. Dobrym przykładem jest filtr kraju. Ma wskazywać siedzibę agencji czy rynek, który ona obsługuje? Oba warianty da się zaprogramować. Wybór zależy od tego, jak właściciel sklepu szuka wykonawcy.

Model może zaproponować odpowiedź, ale bez znajomości potrzeb użytkowników łatwo przyjąć błędne założenie. Szybsze napisanie kodu nie zwalnia mnie z podjęcia tej decyzji.

W szacowanym miesiącu uwzględniam także czytanie i sprawdzanie wygenerowanego kodu. Wymaga co najmniej takiej samej uwagi jak kod pisany ręcznie. Gotowo wyglądające rozwiązanie potrafi uśpić czujność, a za jego działanie nadal odpowiadam ja.

Co to porównanie mówi o wycenie projektu

Ten miesiąc jest moją oceną konkretnego, znanego mi projektu. Pokazuje, jak duże znaczenie dla kosztu wdrożenia ma sposób pracy wykonawcy. Przez lata liczyliśmy przede wszystkim czas potrzebny programistom na napisanie rozwiązania. Dziś przy powtarzalnych zadaniach ten nakład może być znacznie mniejszy.

Jeżeli zamawiasz podobny panel, poproś wykonawcę o wyjaśnienie, na co przeznaczy czas z wyceny. Jak korzysta z AI? Ile pracy przewiduje na ustalenie wymagań, a ile na sprawdzenie rezultatu? Z takiej rozmowy dowiesz się więcej niż z samej liczby godzin.

To porównanie skłoniło mnie też do szerszego spojrzenia na mój zawód i sposób rozliczania wdrożeń. Piszę o tym w artykule AI zmienia nasz świat.

Ustalmy, czego potrzebuje Twój sklep

Zacznij od opisania sytuacji. Podczas pierwszej rozmowy wstępnie ocenimy problem i możliwe dalsze kroki. Jeśli potrzebujesz specjalisty z innej dziedziny, powiem Ci o tym.

Zasięg
Olsztyn · cała Polska zdalnie

Bezpłatna rozmowa wstępna

Porozmawiajmy o Twoich planach

Podaj adres sklepu i opisz problem albo zmianę, którą rozważasz. Odpowiem osobiście, zwykle w tym samym dniu roboczym.